Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 3 marca 2016

Poduchowa lala.


              Witajcie. ;)


         Ostatnio szyłam dla mojej rocznej siostrzenicy.
    Długo zastanawiałam się co takiej małej istotce uszyć?...
    W końcu pomyślałam sobie że fajnie by było dać jej poduchę.
    No i jest.:) Co prawda trochę nietypowa ale na pewno mięciutka i taka "miziu, miziu" :D





Poduchowa lala ma około 60cm. Ma ręcznie wyszywaną buzię, szeleszczące kwiatuszki na głowie i kieszonkę na sukience.:)

P.S. To pierwsza tego typu poducha (lalka) ale nie ostatnia bo na papierze są już jaskiniowcy i piraci.

Pozdrawiam i do zobaczenia.:)

     szalonanitka



poniedziałek, 4 stycznia 2016

Słonio-zebro-mysz, czyli po prostu jeż.



     Witam Wszystkich w Nowym Roku!:)


Kilka dni temu mały uroczy chłopczyk dostał od cioci szalonejnitki zabawkę.
Po mimo że nowy właściciel ma niespełna cztery miesiące to już zdążył przetestować swoją nową zabawkę.
Smakowały mu supełki jeżyka, niestety długo ich nie memłał bo jeszcze rączki nie te.:)) Wszystko przed nim...i przed jeżykiem.





Jeża uszyłam z materiałów 100% bawełnianych. Zabawka jest mięciutka a jej "kolce" to naprzemiennie szeleszczące pętelki i supełki w sam raz do ćwiczenia małych rączek.
Mój brat napisał że jeżyk ma coś ze słonia i z zebry ale w sumie to całkiem fajna mysz.:D
Słonio-zebro-mysz też może być, ważne żeby zabawka cieszyła swojego właściciela!:)

Pozdrawiam.


szalonanitka

niedziela, 20 grudnia 2015

Zamek/Namiot.

   
     
                Witajcie. :)

Dziś pokażę owoc wspólnej pracy mojej, męża i córki.
Tosia od dawna męczyła mnie o namiot do pokoju. Przy czym nie chodziło jej o zwykłe tipi jakie teraz można często spotkać w dziecięcych pokojach ale o "księżniczkową miejscówkę do zabawy".:)
 Przy projektowaniu namiotu inspirowałam się namiotami królewskimi z filmów "Waleczne Serce" czy "Rycerz Króla Artura.". Oczywiście zrobiliśmy bardzo uproszczoną wersję, taką na miarę małego pokoiku w bloku.
Ja narysowałam, mężuś zmontował drewniany stelaż, potem Tosia wybrała materiały i dodatki a Ja uszyłam.:)
I tak powstała "idealna księżniczkowa miejscówka do zabawy"!







Taki zamek był by niczym bez oświetlenia. Wiedząc że córcia jak większość dziewczynek jest fanką Elzy (momentami myślę że fanatyczką) zamówiliśmy lampki w kształcie śnieżynek.
Jak na załączonym obrazku Tosia ostatnio coraz częściej nocuje w swoim zamku i nawet ostatnio powiedziała że mogę sprzedać jej łóżko bo ona spać już w nim nie będzie! :p
W planach są jeszcze poduszki i gwiazdki przyklejone pod dachem.

Pozdrawiam i do zobaczenia jeszcze przed świętami!

    szalonanitka :)

czwartek, 12 listopada 2015

Trzy razy "A". Aniołek Anielskiej Ani.:)





                                 Witam, witam.


Aniołka uszyłam na zamówienie. Ania która poprosiła mnie o uszycie jakiegokolwiek aniołka dla swojej mamy, wykazała się niebywałą cierpliwością. Czekała na niego kilka miesięcy! Wstyd!!! Głupi ma zawsze szczęście. Ja miałam szczęście trafić na anielsko cierpliwą Anię!

Dziękuję.:)







Za jakość zdjęć przepraszam ale zawiodły mnie dwa aparaty.:( Wybrałam dwa w miarę znośne zdjęcia.

Pozdrawiam.


szalonanitka.:)





wtorek, 29 września 2015

Bla, bla , bla i króliczki dwa.:)


                 Cześć.

      Jak zwykle po dłuuugiej przerwie zawitałam na swoim blogu.
Nigdy nie sądziłam że tak będzie ale, czasami zapominam że go mam.
Kiedyś jeszcze katowałam się myślami w stylu: "Muszę coś zrobić na bloga." "O nie, znowu nie zrobiłam zdjęć." itp. Choć mam czasami wyrzuty sumienia że tak porzucam coś nad czym kiedyś tyle siedziałam, to życie potrafi zweryfikować wszystko i po prostu jest jak jest.:)
Odwiedzam kiedy mogę . Śledzę Wasze blogi, choć nie zostawiam śladu po sobie.
Jednak, zdarza się taki dzień jak dziś, że szalonanitka pisze posta.:D


Ostatnio miałam przyjemność uszyć dwie zabawki dla rocznych bliźniaczek.
Czasu było mało ale jakoś się udało.
Między wożeniem dzieci do szkoły i na zajęcia, gotowaniem obiadów i ogólnym ogarnianiem domowego chaosu  powstały dwa proste, mięciutkie króliczki.
Przytulasy mają ogromne szeleszczące uszy i gumowe ogonki.



No to napisałam co miałam napisać, pokazałam co miałam pokazać i znikam.
Dzieciaki czekają aż mama wróci ze świata internetu i przeczyta im książkę na dobranoc.:)))

Pozdrawiam wszystkich wytrwałych którzy tu zaglądają i tych którzy zaglądają tu z przypadku.:) :) :)

szalonanitka.

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Aniołek dla małej kruszynki.


                Witajcie!

   Miałam długą przerwę w szyciu zabawek. Jednak nie znaczy to że nic nie tworzyłam.:)
Było i malowanie i... szycie ubrań. W końcu się przełamałam i poszłam na kurs kroju i szycia.
Nagle okazało się że szycie ubrań nie jest takie straszne!:)))
Teraz potrzebuję tylko trochę wolnego czasu aby zasiąść do maszyny. Załapałam bakcyla i na pewno (w bliżej nie określonej przyszłości) powstanie jakiś ciuszek.

Dziś jednak chciałabym Wam pokazać kolejną zabawkę dla małego dziecka.
Aniołka uszyłam dla fantastycznej małej istotki która na razie tylko śpi i je, ewentualnie trenuje swoich rodziców w poszerzaniu granic cierpliwości.:)

Aniołek jest mięciutki i ma wyszywaną buzię. Uszyłam go z bawełny w kolorach najlepszych dla takich maluszków- czerwony, czarny i biały.





Aniołek nadaje się za równo do przytulania jak i tarmoszenia.:)
Mam nadzieję że jak mała właścicielka troszkę podrośnie to sprawdzi wytrzymałość tej zabawki w praktyce.

Pozdrawiam.

szalonanitka.

wtorek, 21 kwietnia 2015

Pierwsze tutu i zabawka do Tymciowego wózka.



              Witajcie ponownie.

   Jakoś ostatnio do szycia lalek mnie nie ciągnie.
Po głowie chodzą mi raczej zabawki sensoryczne i takie tam przytulaki dla maluchów. :)
Wszystko jest na razie w fazie projektów ale pewnie już niedługo siądę do maszyny.

Dziś chcę Wam pokazać dwie rzeczy.

Pierwsza to zabawka/ochraniacz na rączkę do wózka dla mojego Tymka.
Ponieważ rączka wózka była w fatalnym stanie i była zagrożeniem dla Tymcia (ciągle ją obgryzał), postanowiłam uszyć ochraniacz na nią. Na początku miał być uszyty ze zwykłego ciemnego materiału. Jednak (na szczęście) oświeciło mnie. Młody nie miał żadnej zabawki na stałe przy wózku więc zrobiłam dwa w jednym.

Zabawko-ochraniacz :)




  Ochraniacz jest uszyty z czarno białego materiału. Po obu stronach są wciągnięte gumki które ułatwiają zakładanie i zdejmowanie oraz utrzymują ochraniacz na miejscu.
Aby Tymcio się nie nudził do ochraniacza wszyłam kilka kolorowych pętelek i czarne gumki.
Żółta i zielona (największe) są szeleszczące, niebieskie- zwykłe, dwie czarne gumeczki i dwie czerwone tasiemki zawiązane w supełek.



Drugie w kolejce do pokazania są czerwono pomarańczowe tutu uszyte dla Tosi i jej kuzynki.

TUTU




W kolejce czekają kolejne tutu tym razem robione dla bliźniaczek. :)))
Czekamy tylko na zdjęcia.:)



Pozdrawiam i do zobaczenia ;)

szalonanitka